Sto lat samotności
streszczenie
Tomasz Judym
charakterystyka
Joasia Podborska
charakterystyka
Piotr Wysocki
charakterystyka

Opowieść wigilijna - Karol Dickens

5
Aleksandra Zwolińska

W „Opowieści wigilijnej” K. Dickensa czasem i miejscem akcji są Święta Bożego Narodzenia w Londynie. Historia zaczyna się w Wigilię, kiedy Ebenezer Scrooge, główny bohater „Opowieści Wigilijnej” pracuje w domu handlowym „Scrooge i Marley”. Jest to również siódma rocznica śmierci jego współpracownika, Marleya, po którym odziedziczył owy dom handlowy. Karol Dickens przedstawia Scrooge’a jako człowieka skąpego, chciwego i nieprzyjaznego.

Jak co roku w Wigilię do Scrooge’a przyszedł jego siostrzeniec - młody i radosny chłopak, by złożyć świąteczne życzenia i zaprosić na wigilijną kolację. Jednak dla jego wuja święta nie miały większego znaczenia - uznawał je za niepotrzebny dzień, w który przecież mógłby pracować. Jak więc co roku, Ebenezer Scrooge odrzucił zaproszenie.

Po chwili w domu handlowym pojawili się kolejni goście - dwójka mężczyzn zbierających datki na biednych. Scrooge nie był zadowolony z odwiedzin, co więcej, oznajmił, że w ogóle go to nie obchodzi i nakazał gościom wyjść.

Wieczorem, gdy zbliżał się koniec pracy bohatera, Scrooge poszedł do domu, który odziedziczył po Marley’u. Gdy bohater chciał wejść mieszkania, ujrzał twarz zmarłego Marleya, która po chwili znikła. Nie przestraszył się, ale gdy wszedł, zamknął dom na dwa spusty i upewnił się, że wokół nikogo nie ma.

Scrooge usiadł przy kominku, w którym tlił się malutki ogień, w mieszkaniu panował więc chłód. Ebenezer, patrząc w kafle na kominku, znowu ujrzał ducha Marleya, tym razem wystraszył się. Nagle bohater usłyszał dźwięk dzwonków i ciężkich łańcuchów. Rozległ się także dźwięk otwieranych piwnicznych drzwi, po czym przed oczyma Scrooge’a ukazał się ponownie duch Marleya. Był ubrany tak samo, jak za życia, jednak za postacią ciągnął się łańcuch. Scrooge’a ogarnęło przerażenie i z drżącym głosem spytał widmo o powód wizyty. Zjawa powiedziała mu, że każdy człowiek ma obowiązek bratania się z ludźmi, lecz, gdy tego nie dokona, musi zrobić to po śmierci, w przeciwnym razie skazany jest na wieczną wędrówkę z ciągnącym się za nim łańcuchem. Duch Marleya powiedział, że za życia był złym, nieprzyjaznym człowiekiem i teraz bardzo tego żałuje. Zwrócił też uwagę na zachowanie Scrooge’a i oznajmił, że jego łańcuch jest już bardzo długi, nie jest jednak za późno na naprawienie swojego życia. Żeby jednak do tego doszło, Scrooge’a miały odwiedzić jeszcze 3 zjawy. Gdy Marley zniknął, bohater wyjrzał przez okno i zobaczył mnóstwo innych zjaw ciągnących za sobą łańcuchy.

Następnego dnia, gdy wybiła godzina pierwsza, w pokoju zapanowała jasność. Przed Ebenezerem pojawiła się postać o ciele dziecka i twarzy starca. Przedstawiła się ona jako Duch Wigilijny Przeszłości. Jego misją było nawrócenie Scrooge’a ze złej drogi, jaką obrał. Pociągnął starca za ramię i przeszli razem przez ścianę. Znaleźli się na wiejskiej drodze. Było to miejsce, w którym bohater dorastał. Dostrzegł dwóch chłopców radujących się z powrotu do domu na święta. Duch powiedział, że w szkole został jeden chłopiec. Gdy do niej weszli, zobaczyli go siedzącego samotnie na jednej z ławek i czytającego książkę. Był to młody Scrooge. Ten widok sprawił przykrość starcowi, pożałował, że nie dał pieniędzy młodemu chłopcu, który wczoraj śpiewał kolędy pod jego domem. Zjawa oznajmiła, że teraz zobaczą inny obraz Ebenezera.

Chłopiec był już starszy, jednak siedział w tym samym pomieszczeniu. Nagle wbiegła młodsza siostra Scrooge’a, Fan, która radośnie oznajmiła, że zabiera brata do domu na święta. Fan była dobrym człowiekiem, jednak umarła młodo osierocając swojego syna, siostrzeńca Scrooge’a.

Następnie bohater i zjawa znaleźli się w miejscu, w którym Scrooge kiedyś odbywał praktykę. Pan Fezwig, który tam siedział, zwołał czeladników, wśród których był Scrooge. Była Wigilia, a chłopcy mieli przygotować kolację, która przebiegła bardzo radośnie. Wszyscy się dobrze bawili, atmosfera była bardzo ciepła.

Kolejny obraz z przeszłości to Scrooge siedzący obok pięknej dziewczyny, która płakała. Była to jego ukochana, która nie mogła znieść, że Ebenezera owładnęła żądza zysku i stał się skąpy. Nie miała ona posagu, więc postanowiła od niego odejść.

Dickens, Opowieść wigilijna

Ostatni obraz bardzo poruszył bohatera. Była to wizja rodzinnego ciepła dziewczyny, którą kiedyś odrzucił, jej dzieci i męża. Scrooge poprosił zjawę, by go stamtąd zabrała. Gdy znalazł się znowu w domu, położył się do łóżka i zasnął.

Kolejna wizyta zjawy nastąpiła o pierwszej w nocy. Gdy Scrooge się obudził, nieznany głos zaprosił go do środka. Był to Duch Tegorocznego Bożego Narodzenia, który w ten zimowy poranek zabrał bohatera na ulice. Scrooge i zjawa znaleźli się w bardzo biednej dzielnicy. Weszli do mieszkania kancelisty, Boba Grathita, które było bardzo skromne. Ujrzeli małżonkę Boba i jego dzieci. Po chwili pojawił się także Bob z najmłodszym dzieckiem - Timem, który był chory. Pomimo nędzy rodzina była bardzo szczęśliwa i dobrze spędzała czas. Duch wyjaśnił starcowi, że chłopczyk może umrzeć, jeśli życie rodziny się nie poprawi. Scrooge usłyszał, jak żona Boba niepochlebnie się o nim wypowiada, jednak Bob bronił swojego pracodawcy i cała rodzina wzniosła za Ebenezera toast.

Następnie pojawili się w mieszkaniu siostrzeńca Scrooge’a, gdzie ten, choć niewidoczny, świetnie się bawił, udzieliła mu się świąteczna, ciepła atmosfera. Zjawa pokazała bohaterowi szpitale, przytułki i więzienia, pragnąc nauczyć go pokory w stosunku do życia.

Gdy zjawa znikła, pojawiła się kolejna. Był to Duch Przyszłych Wigilii, a jego pojawienie przeraziło Ebenezera. Widmo zabrało go na giełdę handlową w Londynie, gdzie ludzie rozprawiali na temat czyjejś śmierci. Nie znalazła się żadna osoba, która byłaby chętna podążać za jego trumną, dlatego pogrzeb miał być symboliczny.

Następnie znaleźli się w ubogiej dzielnicy, w ruderze, której właścicielem był stary Joe. Gdy do sklepu weszły dwie kobiety i mężczyzna, mieli wiele rzeczy przy sobie. Oznajmili, że obrabowali je z mieszkania pewnego skąpego starca, który zmarł. Zjawa zabrała go do nieboszczyka, przy którym nikt nie czuwał, nikt nie żałował jego śmierci.

Kolejny obraz uświadomił Scrooge’owi, że syn Boba zmarł, a sytuacja materialna rodziny nie uległa zmianie. Zjawa zabrała bohatera na cmentarz, gdzie na jednym z nagrobków odczytał swoje nazwisko. Scrooge z przerażeniem odnalazł w tamtym zapomnianym nieboszczyku siebie.

Te wydarzenia, i duchy w „Opowieści Wigilijnej” zmieniły Ebenezera Scrooge’a. Przyrzekł on sobie, że od tej chwili będzie czcił Święta Bożego Narodzenia i zmieni swoje zachowanie wobec ludzi. Kupił Bobowi i jego rodzinie indyka, a gdy szedł ulicą, parę osób, za sprawą jego pogodnej miny, przywitało się z nim. Gdy spotkał mężczyzn, których wcześniej odprawił z kwitkiem, złożył im darowiznę. Pojawił się także u siostrzeńca, Freda. Rodzina była bardzo zaskoczona, ale i szczęśliwa. Scrooge zmienił się nie do poznania, od tej chwili był człowiekiem pogodnym, niosącym dobro, człowiekiem o złotym sercu.

Ocena pracy

Zgłoś błąd

Szukaj materiałów

© 2022 Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved Regulamin Polityka prywatności

Porozmawiaj z nami

Wybierz interesujące Ciebie tematy

Dane kontaktowe

!
!
!

Dla firm

!